Followers

poniedziałek, 9 września 2013

Come & get it!

Po dłuższej (niestety nie zależnej ode mnie) przerwie jestem dla was z nowym pościkiem. Przez 57 dni wyrobiłam w pracy równe 627 godzin. Byłam już tak przemęczona, że po powrocie do domu od razu szłam spać. Jak to sezonowa praca - ma swój początek i koniec, nie trwa wiecznie. Z jednej strony dobrze, bo nasze społeczeństwo czasami nie zostawia suchej nitki na biednej ekspedientce. No bo czymże ja zawiniłam że to kosztuje tyle a nie jest za pół darmo i nie daje rabacików ani gratisików? Historia z cyklu "typowy Polak na wakacjach" :)

Z ostatnim dniem sierpnia skończyła się moja praca i już we wrześniu ( a przynajmniej przez kilka pierwszych dni) wynagradzam sobie brak wakacji. Małe zakupy, plaża, lody, pizza, cymbergaj i flipper = WAKACJE! Co prawda pogoda nie pozwoliła mi na kąpiel w morzu, no ale przede mną jeszcze cały wrzesień, może akurat mi się uda. Za to udało mi się opalić plecy w paski. Raz w roku przez kilka godzin się opalać i się przypiec - tylko ja tak potrafię.

Na dzisiaj mam dla Was mój wakacyjny outfit składający się z turkusowej, koronkowej sukienki, ramoneski z zipem, kopertówki z ćwiekami. Na nogi założyłam wygodne sandałki z czarnymi paseczkami a z biżuterii zdecydowałam się na trzy kolorowy i srebrny pleciony pierścionek oraz naszyjnik z srebrnym ażurowym sercem.

After a long break (unfortunately, I had no chance to write) I'm back with new post for you. In 57 days I've made 627 work hours. I've been so tired that after returning home I went straight to bed. Just like any seasonal work - it has a beginning and an end, doesn't last forever. On the one hand it is good because our society sometimes doesn't leave a dry thread on poor saleswoman. Come on, is this my fault that something costs X zł, it's not cheaper, I don't give discounts or giveaways? It's a "typical Pole on holiday" story :)

My work ended on the last day of August and in September (or at least the first few days) I've made up lack of vacation. Small shopping, beach, ice cream, pizza, air hockey and pinball = HOLIDAYS! Although the weather didn't allow me to swim in the sea, I still have hope that September will be sunny. However I managed to get a great striped tan on back. I had only one sunbath this year and I still was able to burn my back - I'm so talented.

As of today I have for you my holiday outfit consisting of turquoise, lace dress, ramone with zip, clutch bag with studs. As for the legs I wore comfortable sandals with black stripes. On jewelry I decided on three colored and silver braided ring and a necklace with a silver openwork heart.
Come & get it! - MODNAPOLKA.pl
sukienka (dress) - nn / buty (shoes) - nn / torebka (bag) - Krateczka / ramoneska (jacket) -  CNDirect / naszyjnik (necklace) - Bellast / pierścionki (rings) - Bellast
28 sierpnia obchodziłam moje imieniny. Sprawiono mi w tym dniu wiele miłych i praktycznych prezentów, które możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej :)

On August 28th I celebrated my name day. I got  a lot of nice and practical gifts that you can see in the pictures below :)
I pokaże jeszcze kilka nowości które trafiły do mnie w przeciągu ostatniego miesiąca. W paczuszkach znalazłam matujący lakier do paznokci, ramoneskę (ze stylizacji), bransoletkę z jeleniem, kolię, złote paski do paznokci, torebkę oraz dwa naszyjniki, pierścionki i kolczyki.

Ta ostatnia biżuteria na żywo prezentuje się perfekcyjnie a jest wykonana z tzw. sterling silver. Jedynie co, to mogłabym złe słowo powiedzieć o trzy kolorowym pierścionku. Gdy go dostałam obrączki były w kolorze srebra, złota i miedzi. Po kilku godzinach miedź się starła przechodząc w złoto. Następnie i ten kolor na jednej i drugiej obrączce zaczął się wycierać. Dla porównania poniżej macie obecne zdjęcia tego pierścionka i tutaj jak wyglądał na początku. Mimo tej jednej wtopy uważam że biżuteria z tego sklepu jest warta zakupu :)

I'll show You some more of my news that found their way to me in the last month. In the packages I found mat nail polish, Ramones jacket (from styling), deer bracelet, necklace, gold stripes for nails, bag and two necklaces, rings and earrings. 

This last jewelry is made of sterling silver and looks perfectly. The only thing that I don't like about those jewelry is that three colored ring lost it's colors. Now it is entirely silver. For comparison, below you have present pictures of the ring, and here how it looked at the beginning. Even after that little embarrass I still think that jewelry from this store is worth the purchase :)

Na dzisiaj tyle miałam dla Was przygotowane. Jeszcze pod koniec zdradzę, że razem z About - Art szykujemy małą niespodziankę dla naszych obecnych i najbliższych czytelników. Sprawdzajcie nasze blogi uważnie! :)

For today it's all I got for You. At the end I'll reveal that together with About - Art We're preparing a little surprise for our current and future readers. Keep checking our blogs! :)


poniedziałek, 22 lipca 2013

Summer, summer everywhere!

Dni wakacji zlatują jeden za drugim w tempie ekspresowym. A ja cały ten czas spędzam w pracy, dlatego też nie jestem za bardzo aktywna na blogerze. Na dzisiaj sporo zdjęć z mojego rodzinnego miasta z tzw.dzikiej plaży. Kiedyś było tutaj ładniej i czyściej, nie wspominając o tym, że było o wiele więcej miejsca na leżakowanie. Zdjęcia robione w trybie przyśpieszonym, gdyż wielka ciemna chmura chciała ukraść nam słoneczko.

Zapamiętajcie ten dzień, bo nie wiem kiedy jeszcze przygotuję taki miks barw! Powoli zaczynam się otwierać na nowe zestawienia kolorystycznie. Dlatego też będzie mi niezmiernie miło, gdybyście docenili dzisiejszy outfit. W tej stylizacji połączyłam jasną ramoneskę, brzoskwiniową bluzkę z chabrową spódnicą maxi. Do tego czarne meliski i dodatki w postaci kolii z kolorowymi kryształami oraz zegarka ze skórzaną długą bransoletą. Ostatnio w moich nowościach pojawił się też cudowny jasnoróżowy portfel z złotym zamkiem. Ze względu na jego idealne wpasowanie w całość, tutaj pokazuję go jako kopertówkę.  

I na koniec dodam że to są moje ostatnie zdjęcia wykonane Nikonem d60. Moje maleństwo trafiło do nowego właściciela, a ja już mam nowy sprzęt - Canona 500d :)

Vacation days fly by one after the other at express pace. And all this time I spend at work, so I'm not very active on blogger. Today a lot of pictures from my hometown on so-called natural beach. It used to be nicer and cleaner here, not to mention the fact that it was a lot more space for sunbathing. Photos taken under an accelerated procedure, as great a cloud wanted to steal our sun.

Remember this day, I don't know when I'll prepare such a mix of colors again! I'm slowly starting to open my mind for new set of colors. Therefore, I'll be very pleased if you appreciate today's outfit. In the styling I combined bright Ramones jacket, peach blouse with and a cornflower color maxi skirt. To this black melissa shoes and accessories: necklace with colorful crystals and a watch with a leather long bracelet. Recently, in my news also appeared wonderful bright pink wallet with gold lock. Due to its perfect fitting together, here I show it as a clutch bag.

And finally, let me add that these are my last pictures taken with the Nikon D60. My baby went to a new owner, and now I have a new one - Canon 500d :)
Stylizacja: Summer, summer everywhere!
 ramoneska - Cropp / bluzka (shirt) - Atmosphere / spódnica (skirt) - W.A. / buty (shoes) - nn / okulary (sunglasses) - Firmoo / naszyjnik (necklace) - ebetka / zegarek (watch) - alefarcik / portfel (wallet) - Krateczka

poniedziałek, 8 lipca 2013

Just let the sunshine!

Uf... Oficjalnie mam już koniec sesji, niestety nie podołałam jednemu egzaminowi i czeka mnie wrzesień. Każdemu może się zdarzyć chwila słabości i u mnie padło na ten dzień kolokwium. 

Na dzisiaj przygotowałam stylizację składającą przede wszystkim się z turkusowych spodni, bluzki z dłuższym tyłem i koronką na plecach. Do tego moja pojemna torba z ćwiekami, srebrna biżuteria i okulary a'la Wayfarer czy Ray Ban. Okulary mają tak ciemne szkła, że czasami nie widzę co mi się wyświetla na ekranie telefonu :)

W tym poście swój debiut mają gumowe meliski. Czarne bez żadnych dodatków, są bardzo uniwersalne a kosztowały mnie kilka złotych. W tej stylizacji przyczepiłam do nich spinki do butów w kształcie turkusowych kokardek. Ciekawa opcja na szybką, ale bezinwazyjną zmianę wyglądu obuwia. Mam nadzieję że ta prosta stylizacja przypadła wam do gustu. Tymczasem ja zmykam dalej układać moje rzeczy które przywiozłam ze Szczecina :)

Uf ... It's officially end of exam session, Unfortunately I've failed one exam and I have to try to pass it in September. Bad day can happen to everyone. My bad that I had such a moment on exam's day. 

For today I prepared stylization consisting primarily of turquoise trousers and blouse with a longer back and lace on the back. For this my roomy bag with studs, silver jewelry and sunglasses a la the Ray Ban Wayfarer. Glasses are so dark that sometimes I don't see what is displayed on the phone screen :)

There is a little debut in this post: my rubber melissa shoes. Black with no accessories, are highly versatile and cost me a few zloty. In this styling I pinned to them turquoise clips for shoes in shape of bow. An interesting option for a quick, but non-invasive change of the look of the footwear. I hope you enjoy this simple styling. And now I'm going back to sorting out clothes that i brought from Szczecin :)

 
spodnie (pants) - H&M / bluzka (shirt) - X-Moda / buty (shoes) - nn / kokardki (bows) - Coquet / kolczyki (earrings) - Diva / pierścionek (ring) - wholesale-dress / torba ( bag) - L&Y  / okulary ( sunglasses) - nn
 I na koniec część moich cudownych nowości. Te i kilka innych zobaczycie w stylizacji w kolejnym poście.

And finally, some of my wonderful new things. You'll see those and a few other things in the next post.

wtorek, 25 czerwca 2013

Lady in red.

W dzisiejszym poście moja spóźniona urodzinowa stylizacja. Nigdy nie byłam przekonana co do czerwieni, ale gdy zobaczyłam po raz pierwszy ta sukienkę, powiedziałam sobie że będzie moja i tak się stało. Elegancka z delikatną falbanką na jedno ramię - idealna na 21 urodziny. Do zestawu założyłam zamszowe czarne szpilki z ćwiekami ( mega wygodne mimo wysokości! ) a z biżuterii srebrny pierścionek oraz naszyjnik i kolczyki. 

Te ostatnie dostałam jakiś czas temu od Bellast. Tutaj są linki do nich   >>click<<   >>click<< 
Subtelny zestaw z serduszkami i z kryształkiem, idealnie wpasował się między czerwień i czerń. Sklep ma w ofercie kryształki w kolorze niebieskim, równie śliczne lecz ja zdecydowałam się na róż. Warto też powiedzieć że biżuteria nie jest wykonana ze srebra ( a tak wygląda ) ale jest pokryta 18 karatowym złotem. Efekt taki sam tylko cena niższa. Może i wy znajdziecie tam coś dla siebie, a na prawdę jest w czym wybierać :)

Patrząc na poniższe zdjęcia śmiem stwierdzić, że mój kochany M. jest cudownym fotografem i potrafi sprawić bym ładnie wyszła na zdjęciach. Na kilku nawet wyszłam jak ze starożytnej Grecji czy Rzymu. Już wiem kim byłam we wcześniejszym wcieleniu. I like it :)

In today's post my late birthday styling. I've never been fan of red, but when I saw this dress for the first time, I said to myself that it would be mine and so it was. Elegant with a delicate flounce on one side - perfect for 21st birthday. Additionally for the set, I wore black suede heels with studs (mega comfortable despite the height!) and for the jewelry silver ring and a necklace and earrings. 

The last ones I received some time ago from Bellast. Here are links to them  >>click<<   >>click<< 
Subtle set with hearts and crystals, perfectly fit between the red and black. The store has in the offer equally beautiful blue crystals  but I decided on rose one. It's worth noting that jewelry isn't made ​​of silver ( it looks like, doesn't it?)  but it's covered with 18 carat gold. The effect is the same however price is lower. Maybe you'll find there something for yourself.

Looking at these pictures I dare to say that my dear M. is a wonderful photographer and he's able to make me look so nice on the photos. On some of them I even look like I'm from ancient Greece or Rome. Now I know who I was in a previous incarnation. I like it :)
 
płaszcz (coat)- nn / sukienka (dress)- New Look / buty (shoes) -Styleup / naszyjnik (necklace)- Bellast / kolczyki (earrings) - Bellast / pierścionek (ring) -nn
I na sam koniec (chwalę się, a co :) zdjęcia tortu który sama wykonałam. Nie do końca przypominał ten który zaplanowałam, no ale zdarza się czasami. Najważniejsze że jest srebrna kokarda i miętowy kolor lukru. Dopiero teraz widzę że zdjęcia nie oddają w pełni piękna dekoracji. I odpowiadam na wasze pytanie Tak to wszystko było jadalne (prócz świeczek :)

And at the very end ( I can brag a little, can't I? :) pictures of cake which I made myself. It's not exactly like the one I had planned, but well... it happens sometimes. I'm most prod of the silver bow and peppermint color. But now I see that pictures don't fully reflect the beauty of decoration. Oh, and yes, it was all eatable (except candles :)