Followers

poniedziałek, 8 lipca 2013

Just let the sunshine!

Uf... Oficjalnie mam już koniec sesji, niestety nie podołałam jednemu egzaminowi i czeka mnie wrzesień. Każdemu może się zdarzyć chwila słabości i u mnie padło na ten dzień kolokwium. 

Na dzisiaj przygotowałam stylizację składającą przede wszystkim się z turkusowych spodni, bluzki z dłuższym tyłem i koronką na plecach. Do tego moja pojemna torba z ćwiekami, srebrna biżuteria i okulary a'la Wayfarer czy Ray Ban. Okulary mają tak ciemne szkła, że czasami nie widzę co mi się wyświetla na ekranie telefonu :)

W tym poście swój debiut mają gumowe meliski. Czarne bez żadnych dodatków, są bardzo uniwersalne a kosztowały mnie kilka złotych. W tej stylizacji przyczepiłam do nich spinki do butów w kształcie turkusowych kokardek. Ciekawa opcja na szybką, ale bezinwazyjną zmianę wyglądu obuwia. Mam nadzieję że ta prosta stylizacja przypadła wam do gustu. Tymczasem ja zmykam dalej układać moje rzeczy które przywiozłam ze Szczecina :)

Uf ... It's officially end of exam session, Unfortunately I've failed one exam and I have to try to pass it in September. Bad day can happen to everyone. My bad that I had such a moment on exam's day. 

For today I prepared stylization consisting primarily of turquoise trousers and blouse with a longer back and lace on the back. For this my roomy bag with studs, silver jewelry and sunglasses a la the Ray Ban Wayfarer. Glasses are so dark that sometimes I don't see what is displayed on the phone screen :)

There is a little debut in this post: my rubber melissa shoes. Black with no accessories, are highly versatile and cost me a few zloty. In this styling I pinned to them turquoise clips for shoes in shape of bow. An interesting option for a quick, but non-invasive change of the look of the footwear. I hope you enjoy this simple styling. And now I'm going back to sorting out clothes that i brought from Szczecin :)

 
spodnie (pants) - H&M / bluzka (shirt) - X-Moda / buty (shoes) - nn / kokardki (bows) - Coquet / kolczyki (earrings) - Diva / pierścionek (ring) - wholesale-dress / torba ( bag) - L&Y  / okulary ( sunglasses) - nn
 I na koniec część moich cudownych nowości. Te i kilka innych zobaczycie w stylizacji w kolejnym poście.

And finally, some of my wonderful new things. You'll see those and a few other things in the next post.

wtorek, 25 czerwca 2013

Lady in red.

W dzisiejszym poście moja spóźniona urodzinowa stylizacja. Nigdy nie byłam przekonana co do czerwieni, ale gdy zobaczyłam po raz pierwszy ta sukienkę, powiedziałam sobie że będzie moja i tak się stało. Elegancka z delikatną falbanką na jedno ramię - idealna na 21 urodziny. Do zestawu założyłam zamszowe czarne szpilki z ćwiekami ( mega wygodne mimo wysokości! ) a z biżuterii srebrny pierścionek oraz naszyjnik i kolczyki. 

Te ostatnie dostałam jakiś czas temu od Bellast. Tutaj są linki do nich   >>click<<   >>click<< 
Subtelny zestaw z serduszkami i z kryształkiem, idealnie wpasował się między czerwień i czerń. Sklep ma w ofercie kryształki w kolorze niebieskim, równie śliczne lecz ja zdecydowałam się na róż. Warto też powiedzieć że biżuteria nie jest wykonana ze srebra ( a tak wygląda ) ale jest pokryta 18 karatowym złotem. Efekt taki sam tylko cena niższa. Może i wy znajdziecie tam coś dla siebie, a na prawdę jest w czym wybierać :)

Patrząc na poniższe zdjęcia śmiem stwierdzić, że mój kochany M. jest cudownym fotografem i potrafi sprawić bym ładnie wyszła na zdjęciach. Na kilku nawet wyszłam jak ze starożytnej Grecji czy Rzymu. Już wiem kim byłam we wcześniejszym wcieleniu. I like it :)

In today's post my late birthday styling. I've never been fan of red, but when I saw this dress for the first time, I said to myself that it would be mine and so it was. Elegant with a delicate flounce on one side - perfect for 21st birthday. Additionally for the set, I wore black suede heels with studs (mega comfortable despite the height!) and for the jewelry silver ring and a necklace and earrings. 

The last ones I received some time ago from Bellast. Here are links to them  >>click<<   >>click<< 
Subtle set with hearts and crystals, perfectly fit between the red and black. The store has in the offer equally beautiful blue crystals  but I decided on rose one. It's worth noting that jewelry isn't made ​​of silver ( it looks like, doesn't it?)  but it's covered with 18 carat gold. The effect is the same however price is lower. Maybe you'll find there something for yourself.

Looking at these pictures I dare to say that my dear M. is a wonderful photographer and he's able to make me look so nice on the photos. On some of them I even look like I'm from ancient Greece or Rome. Now I know who I was in a previous incarnation. I like it :)
 
płaszcz (coat)- nn / sukienka (dress)- New Look / buty (shoes) -Styleup / naszyjnik (necklace)- Bellast / kolczyki (earrings) - Bellast / pierścionek (ring) -nn
I na sam koniec (chwalę się, a co :) zdjęcia tortu który sama wykonałam. Nie do końca przypominał ten który zaplanowałam, no ale zdarza się czasami. Najważniejsze że jest srebrna kokarda i miętowy kolor lukru. Dopiero teraz widzę że zdjęcia nie oddają w pełni piękna dekoracji. I odpowiadam na wasze pytanie Tak to wszystko było jadalne (prócz świeczek :)

And at the very end ( I can brag a little, can't I? :) pictures of cake which I made myself. It's not exactly like the one I had planned, but well... it happens sometimes. I'm most prod of the silver bow and peppermint color. But now I see that pictures don't fully reflect the beauty of decoration. Oh, and yes, it was all eatable (except candles :)





wtorek, 21 maja 2013

Ready or not, here I come !

Pogoda coraz to piękniejsza - aż chce się żyć! Jeszcze tylko trochę i przywitamy wakacje, a ja dodatkowo pracę nad morzem. Obawiam się że wtedy nie dam rady prowadzić regularnie bloga. Chyba że zdjęcia będę robić o 8 rano albo po 21, a tekst do nich w przerwach w pracy. Zobaczymy jak to wyjdzie, może nie będzie tak źle jak ja to na razie widzę :)

Na dzisiaj mam stylizację z chłodniejszego, deszczowego dnia. Uwielbiam tą sukienkę, zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia! Sprawia wrażenie jakby była dwuczęściowa - osobna brązowa bluzka w groszki i granatowa spódnica z wiązaną kokardą z tyłu. To jedna z moich poświątecznych przecenowych zdobyczy. Do tego wybrałam ażurową kolię w kształcie kołnierzyka oraz pierścionek na dwa palce z motywem ptaka i kwiatów. Miałam mały problem z dobraniem butów do tego setu. Kupując sukienkę widziałam ją w zestawieniu z brązowymi litami, jednak na żywo nie wyglądało to tak jak sobie wyobraziłam. Dlatego też od święta zakładam do niej kremowe szpilki (tak jak na zdjęciach) a na co dzień wygodne balerinki. Outfit zawsze jest prosty i kobiecy, a dodatkowo zwraca uwagę u płci przeciwnej :)

Wybaczcie mi za moją mało "dopracowaną" fryzurę. Akurat wtedy nie chciała ze mną w żaden sposób  współpracować. Nie pomogło ani prostowanie ani lakier do włosów czego efektem jest "to coś" na mojej głowie :)

Weather is getting more and more beautiful - you can feel more alive! Just a little more and we'll welcome holiday, and I also work by the seaside. I'm afraid that I won't have enough free time to regularly write posts.  Unless I'll do photos at 8 am or after 21, and the text to them during breaks at work. We'll see how it comes out, it may not be as bad as I see it for now :)

For today I have a styling from cooler, rainy day. I love this dress, I fell in love with her at first sight! It gives the impression as if it were a two-piece - a separate brown polka-dots blouse and navy blue skirt with a bow tied at the back. It's one of my post-Christmas price mark down prey. For this I chose openwork necklace in the shape of collar and two-finger ring with bird and flower theme. I had a small problem with selecting a shoe for that set. When buying this dress I saw it in combination with brown block heels, but "live" it didn't look like I imagined. Therefore, from time to time I wear cream heels to that dress but mostly comfortable ballerinas. Outfit is always simple and feminine, and also draws attention of opposite sex :)

Forgive me my not too well "polished" hairstyle. They just didn't want to cooperate with me in any way. Nor straightening neither hair spray helped, resulting in that "something" on my head :)

 sukienka (dress) - Cropp / buty (shoes) - nn / naszyjnik (necklace) - Efoxcity / 
pierścionek (ring) - Passionroom

piątek, 3 maja 2013

I just wanna feel this moment...

Nie wiem jak ja to zrobiłam, ale na śmierć zapomniałam przygotować w kwietniu jeszcze jeden post. Dobrze, że chociaż Sparkle ogarnia moje wpisy :)

Przez ostatnie dwa tygodnie miałam co robić, poczynając od zaliczeń przedmiotów, na organizacji moich dwóch imprez urodzinowych kończąc. Jeszcze jedno duże przyjęcie przede mną i mam nadzieję że nie zapomnę przygotować z niej małej fotorelacji.

A na dzisiaj mam dla was jeden z moich ulubionych outfitów. Prosty żakiet, który pokazałam w mojej pierwszej stylizacji tutaj, do tego rurki z wysokim stanem, balerinki oraz bluzka z cekinami na ramionach i falbanami z boków. Z dodatków wybrałam naszyjnik z imieniem, okulary i pojemną torbę z ćwiekami. Jak zawsze mało kolorowo, no ale ja pokazuje wam w czym faktycznie chodzę i nie zakładam ubrań tylko do zdjęć. Nie przepadam za stylizacjami w stylu "uciekłam z cyrku", "idę na sesję zdjęciową" ani typowych setów z okładek magazynów. Przeglądając blogi modowe bardzo często natrafiam na "oszukane stylizacje". Ponoć blogowanie polega na pokazywaniu naszego codziennego stylu, naszego wewnętrznego JA. Według mnie większość jest tylko manekinem reklamowym w całym tym internetowym świecie. Współpraca współpracą ale można to wszystko robić w zupełnie inny sposób. Może wy tego nie macie w swoim otoczeniu, ja niestety tak i nie jest to zbyt miłe uczucie gdy takie osoby oszukujące swoich czytelników są bardziej znane i szanowane od osób pokazujących swój prawdziwy styl. No ale ja jedna nie zmienię tego całego świata i pozostaje mi nic innego jak tylko pożalić się tutaj :)

Na dzisiaj to tyle co mam do powiedzenia odnośnie modowej blogsfery. Ja natomiast lecę przygotowywać dla was małą niespodziankę i kilka rzeczy na przyjęcie :)

I don't know how I did it, but I forgot to prepare last post in April. Good that at least Sparkle keeps an eye on my posts :)

Over the last two weeks I had much to do, starting with exams at university, organisation of my birthday parties etc. etc. Soon I'll have another big party and I hope I won't forget to prepare a small photo report.

And today I have for you one of my favorite outfits. A simple jacket, that I showed in my first styling here, to this high-waisted tube pants, ballerinas and a blouse with sequins on the shoulders and flounces on the sides. For accessories I picked a necklace with my name sunglasses and a roomy bag with studs. As always, not too colorful but I show you what I actually wear - no "only for photos" clothes. I don't like stylisations like "I ran away from the circus", "I'm going to a photo session," or common sets from magazine covers. While browsing fashion blogs I often come across the "tricked designs". Supposedly blogging is showing our everyday style, our inner self. To me most of them are just advertising dummy in online world. Cooperation is important but you can do all of this in a different way. Maybe you don't have it in your environment, but  unfortunately I do and it's not very nice feeling when the person who deceives their readers are more well-known and respected then people showing their true style. But me alone can't change the whole world and I have no other choice but to complain about it here :)

For now that's all I have to say about fashion blogs. Now I'm going to prepare a little surprise for you, and a few things for party :)
żakiet (jacket) - New Look / bluzka (shirt)- Okey / spodnie (pants) - Pieces / buty (shoes) - nn / 
naszyjnik (neacklace) - naszyjnikimie / okulary (sunglasses) - Firmoo / torba (bag)- L&Y 

Przypominam że do końca maja na hasło VISNA dostaniecie -10% u naszyjnikimie :)

By the end of May for VISNA password You'll get -10% at naszyjnikimie  :)