W dzisiejszym poście zobaczycie pierwszy zestaw jaki zrobiłam w Szczecinie. Oczywiście nie dałabym rady sama wszystkiego zrobić, także pragnę szczególnie podziękować Martii za pomoc przy zdjęciach.
In today's post, you'll see my first outfit made in Szczecin. Of course, I couldn't handle this only by myself, thats why I'd like to thank Martiaa for help with the pictures.
Zestaw ten jest najzwyklejszy. Jest taką dosłowną szarą "myszką" pośród większości outfitów. Mimo to uwielbiam się tak ubierać. Szara, klasyczna marynarka połączona z rurkami w podobnym odcieniu, do tego bluzka z nadrukiem ręcznych napisów i rysunków, beżowe workersy i grafitowy komin. Jedynym kolorowym akcentem w tym outficie były kolczyki z czerwonymi, szklanymi serduszkami i srebrnymi kokardkami. Kolczyki są wykonane przeze mnie i wraz z innymi rzeczami można kupić TUTAJ
This set is the most ordinary. It's such a literal gray "mouse" in the midst of most outfits. Despite this, I love to dress that way. Gray, classic jacket combined with tube pants in a similar shade, blouse with hand inscriptions and drawings printed, beige workers boots and charcoal chimney. The only
color
accent in this outfit were earrings with red, glass hearts and silver bows. Earrings are made by me, and with the other things, you can buy them HERE
marynarka (jacket) - Topshop / bluzka (blouse) - nn / spodnie (pants) - Vero Moda / buty (boots)- nn / kolczyki (earrings)- by Visna Fashion / komin (chimney) - nn
Po zrobieniu kilku zdjęć na mojego bloga jak i bloga Martii, wybrałyśmy się na cudownie przepyszne babeczki. Oczywiście mój wybór padł na czekoladową babeczkę o smaku wiśniowym :)
After taking a few pictures for my blog and Martiaa's blog, we went for the wonderfully delicious cupcakes. Of course, my choice was a chocolate cupcake with a cherry flavor :)
P.S. uchylę rąbka tajemnicy i powiem wam, że już niedługo będę obecna na kolejnym spotkaniu blogerek :)
P.S. I'll tell you a little secret: soon I'll be present at the next meeting of bloggers :)


















